© 2013 doomi8 Blake Lively

Moda na bloga

Po wielu latach przemyśleń zdecydowałam się założyć bloga modowego. Może w tym czasie, gdzie jest to bardzo modne, staje się powoli nudne. Ja jednak myślę, że mój blog będzie innowacyjny. Treści jakie chciałabym zamieszczać na Ciuchoterapi, będą wyłącznie moim wymysłem i chęcią podzielenia się moimi przemyśleniami z kobietami czy dziewczynami mojego pokroju, ale również poleciłabym go osobom, które w jakimś stopniu odrzucają tego typu zakupy.

Mam dość takich samych i nudnych modowych blogów na których, bogate i wpływowe dziewczynki opisują swoje wydawane zyliony złotych na markowe ubrania. Jak się okazuje, niekiedy te markowe ciuszki są sponsorowane.

Ha, to, że będę również pokazywała swoje ubrania, w różnych stylizacjach i nie tylko, będzie miało charakter odskoczni od codziennego życia. Ważna jest informacja, skąd ja takie ciuchy posiadam, bo nie ukrywam nie wydaje wora pieniędzy w galeriach handlowych tylko w całkiem innego typu sklepach, bo w LUMPEXACH, ciucholandach, second handach, szmatrixach, kopCiuszkach i mogłabym tak jeszcze wymyślać różne nazwy, ale już nie jedna Was wie, że chodzi mi o sklepy z Odzieżą Używaną.

Jest to mojego rodzaju pasja. Innych pasją może być zbieranie znaczków pocztowych, ja zbieram ubrania!!!

Mam nauczyła mnie, że najlepsze skarby to tylko w ciucholandzie. Bardzo rzadko się zdarza, naprawdę od święta, że kupuję coś w galerii handlowej, musi mi się naprawdę spodobać lub na ostatnią chwilę muszę kupić np. spodnie, chociaż to się zazwyczaj nie zdarza, częściej kupuje na portalach sprzedażowych, gdzie i tak kupuje odzież używaną.

Jedne dziewczyny powiedzą, ” o fuu, ona kupuje odzież używaną, po kimś śmierdzącą”, to nie wygląda do końca tak, druga dziewczyna powie „po co wydawać tyyyle na ciuchy byle jakie, jak można kupić za tyle samo 3 rzeczy, które będą lepszej jakości i lepiej pasowały” no i tutaj zaczyna się moje rozumowanie, po co kupować 3 rzeczy za zylion złotych, które i tak zniszczę, jak mogę mieć 23 rzeczy takie same, lub podobne i mogą po pierwsze wisieć w szafie i ładnie wyglądać, po drugie – nie muszę myśleć co założyć, kiedy z dnia na dzień muszę ubrać się wyjściowo, a po trzecie lubię MIEĆ. Lubie to, że kupuje za bezcen ubrania z angielskich sieciówek, które w Polskim sklepie kosztują np. 150 zł za zwykła spódniczkę, albo 400 zł za byle jaki pozszywany szyfon w kształcie sukienki.

Parę lat temu powiedziałam dość, a z braku pieniędzy musiałam sama kombinować i wtedy nauczyłam się szyć i nie na maszynie tylko ręcznie, naprawiać zamki w butach czy torebkach, i inne drobne rzeczy, za którą usługę bym zapłaciła krocie.

Mam nadzieję, że mój pomysł na bloga wypali i będą chętne do czytania, pisania, konwersowania i innych rzeczy :) Buziaki dziewuszki spodziewajcie się zaskoczenia.

Jeden komentarz

  1. ~Mateusz
    Wysłany 14 grudnia 2013 w 16:28 | #

    Pomysł fajny :) Ciekawe jak ci wyjdzie z realizacją, bo pomysł to tylko połowa sukcesu!

    W każdym razie powodzenia

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>