© 2014 doomi8 Maternity_blog_2-13

Ślubne, ciążowe, lumpeksowe zmiany…na lepsze

Dawno nie dodawałam, żadnego wpisu, a to dlatego, że od paru miesięcy planuje swój ślub, który odbędzie się 1. sierpnia w Olsztynie.

Dodatkowo oprócz tego, pod koniec listopada zostaniemy rodzicami.

Nie kontynuowałam wpisów na blogu, przez sesje oraz przygotowania do zdania prawa jazdy i innych równie ważnych rzeczy.

W związku ze stanem błogosławionym, wyprzedaje swoje ciuszki na allegro i dodatkowo buszuje w lumpeksach poszukując to nowych ciążowych ciuszków.

Jakiś czas temu odwiedziłam w rodzinnym mieście babcię i tam pochodziłyśmy z mamą po lumpach i znalazłam śliczną sukienkę – idealną i wygodną na ciąże.

(StaceyB 45 zł)

Niestety ani razu nie zdążyłam jej ubrać, ponieważ już mi się nie mieszczą w nią piersi  :evil:

Oprócz perełek, które udaje mi się odnaleźć na allegro za grosze, przez nie wiedzę wystawiających, nakupowałam przez ostatni okres czasu mnóstwo ciążowych sukienek. Niektóre bardzo tanie, inne droższe, lecz akurat sobie nie żałowałam, ponieważ za każdą sprzedaną swoją rzecz kupuję sobie inną, odpowiednią do swojego stanu.

I jeszcze te OKAZJE ….  :mrgreen:

Między innymi zakochałam się na nowo w marce Asos, która posiada kolekcję ubrań dla przyszłych mam – Maternity. Dzięki moim umiejętnościom znajdywania okazji, takim oto cudem odnalazłam cudowne sukienki na allegro, które zakupiłam za bezcen:

(Asos Maternity 19,90 ) 

(Asos Maternity – 29,90)

(Asos Maternity – 49.90)

(Asos Maternity 37,90)

(Asos Maternity – 29,90)

(Asos Exclusive Maternity – 19 zł)

Przygotowując się do ślubu w stanie błogosławionym, również starałam się przeszukiwać internet od stóp do głów, za białymi sukienkami ślubnymi. Tym razem również allegro mnie nie zawiodło i takim oto cudem, nie podpadając w skrajość i „nie oszczędzająć”, zakupiłam 3 sukienki do ślubu, z których najprawdopodobniej ubiorę jedną (jeśli nie to będę mogła przebierać się co godzinę ;P )

(Asos Maternity – 30 zł)

(Asos Maternity – ok 69,99)

(Asos Maternity – 149,90 – bez rękawów)

Poniosło mnie? Tak! Ja dobrze o tym wiem. Raz się żyje. Po prostu oferowane sukienki dla kobiet ciężarnych na rynku Polskim, są (bez ogródek) do dupy, ani to modne ani to ładne. Dlatego mam nową miłość – Asos. Wcześniej był jeszcze Topshop, Miss Selfridge i Dorothy Perkins, ale niestety gusta się zmieniają moje ciało również  :lol:

Już po szale zakupowym – przed ślubnym. Trzeba było się opamiętać i trochę oszczędzać. Lecz niestety, oszczędzanie nie jest dla mnie, a koleżanki twierdzą, że jestem chora na głowę – przecież wole mieć, niż nie mieć. W ubrania się już nie mieszczę przez ciągle rosnący brzuszek, dlatego największą wygodę sprawiają mi „siusienki”.

Będąc przy okazji na Politechnice, zaszłam do lumpeksu, w którym bez przerwy jest napisane „NOWA DOSTAWA”. Lump troszkę odstrasza wnętrzem (lecz torebki i ciuchy wiszące na manekinach są zazwyczaj świetne) i natłokiem wiszących ubrań, lecz Panie w środku są przemiłe i dodatkowo wyrażają chęć zarobku, jak i znajomość towaru. Polecają mi ubranka potencjalnie ciążowe.  I takim oto cudem natrafiłam na ASOSA!  :mrgreen:

(Asos Maternity – ok. 21,99 – na wagę)

Następny cudak*. Nie wiem do konca jak nosić taką sukienkę, ale materiał jedwabny super się prezentuje.

(Edun – 14,99 – na wage)

I niestety resztę zdjęć musiałam sama zrobić  :roll:

(George – ok 39,90 – wyceniona ;/ )

(Fat Face – ok. 20 zł – na wage )

(Betty Barday – ok 25 zł – na wage)

To jeszcze nie wszystkie łupy sprzed kilku (3-4) miesięcy. Zafascynowana kolekcjami Asos Maternity, poszukiwałam outletu w Warszawie, który być może szczyci się kolekcjami tej marki. Znalazłam TOnext, w tym samym czasie o dziwo moja koleżanka wróciła z Zamościa i również mi zaczęła opowiadać o tym sklepie. W końcu nadszedł dzień wycieczki i wybrałyśmy się na Warszawską Pragę i zakupiłam w outlet’cie następną sukienkę (Prom bal dress), którą również mogę wykorzystać jako ślubną – tym razem Little Mistress for Asos  :mrgreen:

(Little Mistress for Asos – 90 zł – outlet z metkami)

Dodatkowo będąc w rodzinnym mieście przed ślubem swojej przyjaciółki zakupiłam z 3 – 4 sukienki ciążowe Asosa, również nieziemskie.

(Asos Maternity – ok. 45 zł)

(Asos Maternity – ok. 35 zł)

(Asos Maternity – ok. 40 zł)

(Topshop – ok. 45 zł )

Ostatnią pomarańczową sukienkę, przerobiłam u krawcowej na ciążową (przeniosłam wcięcie w tali o 10 cm wyżej) i ubrałam ją na ślub swojej przyjaciółki. Sukienka prezentowała się nieziemsko, przez podniesiony przód, tworzyła asymetryczny krój. Zaś, długość midi zakrywała moje potężne nogi  :roll:

Na dzisiejszy stan mojego portfela i resztę wydatków ślubnych, muszę powiedzieć BASTA. Wymieniłam swoją prawie całą garderobę, wszystkie sukienki, które są na mnie za małe lub nie pasują, zostały wystawione na allegro i sprzedane, bądź jeszcze nie.

Teraz pozostaje kwestia – którą sukienkę ubrać na ślub?

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>